Bądź tu na dole wszystkim tym, czym jesteś w Górze
Złota Zasada na następne 2 000 lat
Artykuł Kima Michaelsa
Miliardy ludzi – nie tylko chrześcijan – zostały zainspirowane nauką Jezusa o nadstawianiu drugiego policzka i jego wezwaniem:
Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie (Mt 7:12).
Lub bardziej potocznie:
Czyń innym, co chciałbyś, aby tobie czynili.
Możemy uznać tę Złotą Zasadę za definicję minionych 2 000 lat, które wielu ludzi nazywa epoką Ryb. Jednak czy teraz jest możliwe zastąpienie tego oświadczenia nową Złotą Zasadą, zasadą, która będzie nas prowadzić w okresie nadchodzących 2 000 lat, znanym również jako epoka Wodnika? Następujący artykuł odpowie na to pytanie.
Cykle duchowe
Wielu duchowych ludzi o otwartych umysłach postrzega Jezusa jako głównego duchowego Mistrza, duchowego hierarchę epoki Ryb. Jednak wielu rozumie także, iż istnieje pewien postęp w duchowym życiu ludzkości, a ten postęp dokonuje się w pewnych cyklach, które są większe niż opinie i interpretacje jakiejkolwiek grupy czy religii. Zatem wchodzimy teraz w cykl następnych 2 000 lat, mianowicie w epokę Wodnika.
Jak Jezus wyjaśnił w swym ważnym dyskursie, każdy duchowy cykl, każda epoka, daje sposobność do duchowego wzrostu. Przynosi nam również pewne lekcje lub inicjacje, które musimy przejść, zanim będziemy mogli wejść w świadomość kolejnego cyklu. Podczas epoki Ryb ludzkość miała nauczyć się, że wszechświat działa zgodnie z prawami Boga, zarówno materialnymi,
jak i duchowymi.
Mieliśmy nauczyć się, że kiedy zrozumiemy te prawa, będziemy mogli użyć ich do poprawienia naszego bytowania, zarówno w sensie materialnym, jak i duchowym.
Rozwój nauki wyraźnie pokazuje, że przez zrozumienie praw materialnych możemy znacznie ulepszyć nasze życie materialne. Niestety, nie ujrzeliśmy podobnego rozwoju w naszym zrozumieniu praw duchowych, i dlatego nie byliśmy zdolni ulepszyć naszego życia duchowego na równi z ewolucją nauki. Wśród wyraźnych oznak tego stanu jest to, że tak wielu ludzi porzuciło religię i że tak wielu walczy z depresją oraz poczuciem, iż życie nie ma sensu i celu. Inne oznaki są takie, że sama nauka
stała się pozbawiona moralności, zmagając się z takimi kwestiami jak klonowanie czy groźba unicestwienia życia z powodu zanieczyszczeń i coraz bardziej destrukcyjnych środków zniszczenia.
Ten rozdźwięk pomiędzy naszym życiem duchowym a materialnym został spowodowany przez wojnę między nauką a religią. Ta wojna stworzyła przepaść między naszym podejściem do praw materialnych a naszym podejściem do praw duchowych, sprawiając nam trudność w sensownym łączeniu tych praw. Gdy bezstronnie patrzymy na historię, zaczynamy rozumieć, iż głównym powodem tego problemu jest to, że religia chrześcijańska obróciła bazujące na miłości nauki Jezusa w religię bazującą na strachu. Tak więc ortodoksyjne
chrześcijaństwo
próbowało kontrolować nasze zrozumienie prawa duchowego, zamiast pomagać nam je głębiej rozumieć.
Jednak celem tego artykułu nie jest obwinianie. Celem jest wyjaśnienie, że istnieje rozwiązanie dla tych, którzy chętni są otworzyć swe umysły na wyższe zrozumienie nauk Jezusa, szczególnie na wezwanie, aby czynić innym to, co chcemy, by nam czynili.
Wszechświat jest Lustrem
Co próbował przekazać nam Jezus, mówiąc, byśmy czynili innym to, co chcielibyśmy, by oni nam czynili? Czy to możliwe, by opisywał jedno z duchowych praw Boga i instruował nas, jak zrobić z niego pożytek?
Na tej witrynie internetowej, a szczególnie w książce Zbaw siebie, Jezus wyjaśnia, że Bóg stworzył wszechświat, który działa jak lustro. Dlatego cokolwiek czynimy innym, wszechświat nieuchronnie odda nam z powrotem. Możesz zapytać: "A gdzie to jest w Biblii?". Więc, oprócz oświadczenia Jezusa o czynieniu innym, co powiesz na te cytaty:
Nie łudźcie się; Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie (Ga 6:7-8).
Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę (Oz 8:7).
Bardzo podobne koncepcje odnajdziemy niemal w każdej religii. Dla przykładu, wschodnie religie zawierają koncepcję karmy, która w zasadzie oznacza, że cokolwiek wyślesz, powróci do ciebie w pewnym momencie w przyszłości. Odnajdziemy również podobieństwo w nauce, mianowicie prawo akcji i reakcji, które stwierdza, że każda akcja wywołuje równą i przeciwnie skierowaną reakcję.
Albert Einstein odkrył kilka zasad, które mogą pomóc nam zrozumieć ten aspekt wszechświata. Jego teoria względności dowodzi, iż wszystko, włącznie z “twardą” materią, jest zbudowane z energii. Oznacza to, że wszystko, co robimy, jest czynione za pomocą energii. Każda myśl, uczucie i czyn wytwarza impuls energetyczny, który jest wysyłany w wszechświat. Einstein odkrył również, że wszechświat widzialny jest tylko czubkiem góry lodowej, a poza nim istnieje głębsza rzeczywistość,
którą nazwał "kontinuum czasoprzestrzenne". Spekulował, że jeśli udamy się w kosmos i będziemy podążać w tym samym kierunku, to w końcu powrócimy do punktu wyjścia, ale z przeciwnej strony. Innymi słowy, continuum czasoprzestrzenne tworzy zamkniętą pętlę, więc każdy impuls energetyczny, który wyślemy, wszechświat zwróci do punktu jego pochodzenia.
Jeśli zbierzemy te idee razem, to dostrzeżemy, że przeznaczeniem Jezusowego oświadczenia było pomóc nam zrobić pożytek z fundamentalnych praw wszechświata. W gruncie rzeczy Jezus mówił nam, że my sami tworzymy naszą własną rzeczywistość, i do nas należy wybór, czy chcemy, by nasza rzeczywistość była niebem czy piekłem na Ziemi.
Jesteśmy współtwórcami
Na tej witrynie Jezus wyjaśnia, że Bóg stworzył nas, abyśmy z Nim współtworzyli. To dlatego Księga Rodzaju oświadcza:
A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje… (Rdz 1:26).
Wewnętrzne znaczenie tego jest takie, że nasza świadomość ma zdolność tworzenia za pomocą Bożej energii. Tworzymy przez potęgę naszych umysłów, a na czymkolwiek skupimy uwagę, nieuchronnie stworzymy to w naszym świecie. Więc jeśli ciągle skupiamy się na negatywnych przepowiedniach, będziemy ich doświadczać. Innymi słowy, poprzez nasze myśli stajemy się samospełniającą się wyrocznią. Tak oto Jezus wyjaśnia to w Zbaw siebie:
Można zwyczajnie powiedzieć, że Bóg stworzył wszechświat, który działa jak lustro. Żyjesz w środku swego osobistego domu luster. Jesteś dosłownie w centrum swego osobistego wszechświata, a on będzie odbijał ci to, co wyślesz na zewnątrz.
Jeśli chcesz, by wszechświat się do ciebie uśmiechnął, ty najpierw musisz się do niego uśmiechnąć. Niestety, większość ludzi... siedzi w centrum swych osobistych domów luster i czeka, aż wszechświat się do nich uśmiechnie. Przyjęli postawę, iż nie zrobią tego albo że nie mogą się uśmiechnąć do wszechświata, dopóki wszechświat się nie uśmiechnie do nich.
Innymi słowy, sami uwięzili się w stanie świadomości, w którym wierzą, że nie mają żadnej kontroli nad własną sytuacją i własnym przeznaczeniem. Wierzą, że ich szczęście i dobro zależą od zewnętrznych czynników, nad którymi mają znikomą kontrolę, albo i żadnej. Wierzą, że wszechświat jest zbyt wielki i zbyt potężny, by mogły mieć na niego wpływ ich myśli, ich pogląd na życie, ich postawa i ich stan świadomości.
W rzeczywistości wszechświat jest zbudowany z Boskiej energii. Energia jest pasywną substancją, która może przybrać każdą formę. Jednak energia nie może zrobić tego sama. By energia mogła przybrać formę, musi na nią podziałać aktywna siła samoświadomego umysłu. Dlatego też, jeśli czekasz na to, że wszechświat uśmiechnie się do ciebie, zanim ty zechcesz uśmiechnąć się do niego, to kompletnie nie zrozumiałeś najbardziej podstawowego faktu dotyczącego życia w tym świecie.
Podstawowy fakt jest taki, że świadomość istot ludzkich ma zdolność wpływania na Boską energię. Dzięki tej zdolności jesteś autorem i wykonawcą prac wykończeniowych swojego własnego losu. Ty tworzysz swoją własną sytuację; ty ścielisz sobie własne łóżko i nie unikniesz położenia się w nim.
Większość ludzi nie jest zadowolona ze swej sytuacji życiowej i myśli, że jest nieszczęśliwa, ponieważ jej zewnętrzne warunki nie odpowiadają jej oczekiwaniom dotyczącym życia. Dlatego wnioskuje, że nie może być szczęśliwa, dopóki nie zmieni się jej zewnętrzna sytuacja. Myśli, że gdyby tylko pewne warunki były inne, automatycznie byłaby szczęśliwa. Jednak, jak przed chwilą wyjaśniłem, jest to zacofane podejście.
Jeśli chcesz, aby twoja zewnętrzna sytuacja się zmieniła, musisz zacząć od zmiany twojej sytuacji wewnętrznej, ponieważ wszechświat może odbić jedynie to, co wysyłasz. Jeśli chcesz, by lustro wszechświata pokazało ci uśmiechniętą twarz, ty musisz uśmiechnąć się do niego pierwszy.
Wyjście z ludzkiego cierpienia
Teraz widzimy, że Złota Zasada ma nauczyć nas, że my sami tworzymy naszą własną rzeczywistość, a robimy to przez potęgę naszych umysłów. Jeśli chcemy zmienić to, co odbija do nas lustro wszechświata, musimy zacząć od zmiany tego, co wysyłamy w jego kierunku.
Jak możemy zmienić to, co wysyłamy do wszechświata? Oczywistą odpowiedzią jest to, że nasza zewnętrzna sytuacja jest odzwierciedleniem naszego stanu świadomości, i dlatego wyjściem z cierpienia jest zmiana naszej świadomości. Jeśli przyjrzysz się biblijnym naukom Jezusa, to zobaczysz, że wszystko, co on mówił, nastawione było na pomaganie ludziom w zmianie ich świadomości: Czyńcie innym, co chcielibyście, by wam czynili, nie stawiajcie oporu złemu, kochaj swojego bliźniego jak siebie samego,
wybaczaj siedemdziesiąt siedem razy i tak dalej. Wszystko to, co mówił Jezus, miało nauczyć nas, jak wyjść ze stanu świadomości zdominowanego przez strach i wejść w stan świadomości, którego siłą przewodnią jest miłość.
Jeśli boimy się straty, wszechświat nie ma innej możliwości, jak tylko odbić nam stratę i brak. Jeśli kochamy Boga, kochamy siebie samych, kochamy innych ludzi i życie, to wszechświat na pewno nam to odzwierciedli. To prowadzi nas do wniosku, że jeśli nasze życie nie jest przepełnione miłością, to najwidoczniej brakuje miłości w naszej świadomości i w naszych sercach. Jak mówi Biblia:
Jak człowiek zamyśla w swoim sercu, takim się staje (Prz 23:7 KJV).
Niemal każda religia znana człowiekowi zawiera koncepcję upadku. Na tej witrynie Jezus wyjaśnia, że biblijna historia Upadku jest symbolem tego, co stało się z każdą duszą. Wszyscy spadliśmy na niższy poziom świadomości i właśnie dlatego nasze umysły są zdominowane przez strach. Ten strach wypływa z faktu, że odseparowaliśmy się od naszego duchowego źródła, to znaczy od naszego duchowego ja i Boga. (To jest wyjaśnione
bardziej szczegółowo
w opisie twojej prawdziwej tożsamości).
Prawda jest taka, że kiedy spadliśmy w stan strachu, od tego czasu nie żyjemy zgodnie z naszym prawdziwym potencjałem, którym jest bycie współtwórcami z Bogiem. Wciąż jesteśmy współtwórcami, jednak już nie tworzymy w zgodzie z prawami Boga, przede wszystkim z prawem miłości. Dlatego wysyłamy niedoskonałe impulsy energetyczne, energię, która jest naznaczona niższymi wibracjami strachu, złości, nienawiści, zazdrości i tak dalej. Kiedy te energie wracają do nas
odbite przez wszechświat, doświadczamy cierpienia.
Przez tysiące lat ludzkość zbiorowo tworzyła obecne ograniczenia i cierpienie, które możesz odnaleźć na tej planecie. Innymi słowy, Bóg nie stworzył naszej biedy i nie pragnie oglądać kontynuacji naszego cierpienia. Wbrew wierzeniom niektórych nauk religijnych, nasza bieda nie jest karą Bożą. Jeśli skoczysz z wysokiego budynku i się zabijesz, to twoja śmierć nie jest karą Bożą. Jest to bezosobowy skutek działania naturalnego prawa, mianowicie grawitacji. Podobnie nasza aktualna
bieda nie jest karą Bożą. To bezosobowy skutek uniwersalnego prawa, mianowicie, iż wszechświat odbija nam z powrotem tę samą energię, którą wysyłamy.
Zła wiadomość jest taka, że nasze obecne cierpienie i bieda mogą się ciągnąć w nieskończoność. Do czasu zmienienia naszej świadomości. Dobra wiadomość jest taka, że mamy zdolność usunięcia wszelkiego cierpienia, zarówno z naszego życia osobistego, jak i z całej planety. Możemy tego dokonać przez zmianę naszej świadomości.
Bóg zaprojektował nas jako współtwórców i w tym sensie zawsze współtworzymy. Jeśli współtworzymy w oparciu o umysł bazujący na strachu, to tworzymy ograniczenia, ból i cierpienie. Jednak jeśli przekroczymy ten strach i uzyskamy umysł bazujący na miłości, możemy współtworzyć królestwo Boże na ziemi. To jest to, co Bóg chce, byśmy widzieli, i powód, dla którego Jezus przyszedł na Ziemię. Jezus przyszedł, aby pokazać nam,
jak przemienić nasz stan świadomości, byśmy przestali współtworzyć cierpienie, a zamiast tego współtworzyli królestwo Boże. Pomyśl o powiedzeniu Jezusa:
Zaprawdę, Zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł , których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca (J 14:12).
Wyobraź sobie, że próbujesz chodzić po wodzie. To prawdopodobnie będzie wydawać się zupełnie niemożliwe. Jednak dlaczego wydaje się niemożliwe? Wydaje się niemożliwe, ponieważ obecnie jesteś w ograniczonym, bazującym na strachu stanie świadomości. Jednak Jezus wyraźnie powiedział nam, że mamy zdolność dokonywania rzeczy, których on dokonywał. Więc logiczny wniosek jest taki, że Jezus mógł czynić to, co czynił, ponieważ przekroczył stan świadomości bazujący na strachu. I przyszedł
pokazać nam, że my też możemy wznieść się w świadomości. Rozumiał to Paweł i dlatego powiedział:
Niech ten umysł będzie w was, który był w Chrystusie Jezusie (Fil 2:5 KJV).
Jak wspomniano wcześniej, ortodoksyjne chrześcijaństwo obróciło Jezusowe nauki bazujące na miłości w religię bazującą na strachu. Oparte na strachu chrześcijańskie doktryny przedstawiają Jezusa jako wyjątek, a nie przykład. Próbują sprawić, byśmy uwierzyli, że Jezus był jedynym, który mógł osiągnąć świadomość Chrystusową, ponieważ był jedynym synem Bożym. W rzeczywistości Jezus powiedział nam, że możemy czynić to, co on czynił, a powód tego jest taki, że pochodzimy
z tego samego źródła. Jezus dobitnie oświadczył:
Odpowiedzieli Mu Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga. Odpowiedział im Jezus: Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić, to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? (J 10:33-36).
Jezus powiedział również:
A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25:40).
Czy to nie brzmi tak, jakby Jezus uważał nas za swoich braci, czyli że my wszyscy jesteśmy synami i córkami Boga? Jeśli w to wątpisz, weź pod uwagę te cytaty:
Wszystkim tym jednak, którzy Je [Słowo] przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego (J 1:12).
Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi (Rz 8:14).
I będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami – mówił Pan wszechmogący (2Kor 6:18).
Aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, byśmy mogli otrzymać przybrane synostwo (Ga 4:5).
Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! (Ga 4:6).
Abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego (Fil 2:15).
Twój prawdziwy potencjał
Jeśli zbierzesz to wszystko razem, to ujrzysz większy obraz. Nie jesteś ograniczoną, śmiertelną istotą ludzką i nie jesteś grzesznikiem z natury. Zostałeś stworzony jako syn lub córka Boga, a twoja dusza przybyła na Ziemię, by współtworzyć z Bogiem i pomóc przejawić królestwo Boże na tej planecie. To naprawdę jest twój osobisty potencjał, ale także potencjał planety w cyklu następnych 2 000 lat, epoce Wodnika. Prawdziwy potencjał jest taki, że krytyczna masa ludzi
odkryje swą prawdziwą tożsamość i ślubować będzie manifestację tego pełnego potencjału, przyczyniając się przez to do przejawienia lepszej epoki, złotej epoki.
Jeśli to jest twoim celem bycia na tej planecie w tym czasie, będziesz wiedział to głęboko w swoim sercu. Jeśli podejmiesz wysiłek wyciszenia zewnętrznego umysłu, umysłu bazującego na strachu, to rzeczywiście usłyszysz wewnętrzny głos, mówiący ci, dlaczego jesteś tutaj w tym krytycznym i zwrotnym punkcie historii Ziemi. Jesteś tu, aby pomóc spowodować duchowe przebudzenie na szeroką skalę, które na zawsze podniesie świadomość zbiorową do wyższego poziomu, poziomu, z którego
nie będzie powrotu.
Jak możesz spełnić ten potencjał, jak możesz wznieść się ponad ograniczenia, które właśnie cię przyblokowały? Możesz tego dokonać, uznając Jezusa za przykład, i przez przyrzeczenie pójścia w jego ślady. Możesz wtedy zacząć podążać systematycznie ścieżką, posługując się naukami i narzędziami duchowymi z tej witryny. To stopniowo, lecz pewnie, przybliży cię do świadomości Chrystusowej, a wtedy pewnego dnia powiesz z Jezusem:
Ja i Ojciec jedno jesteśmy (J 10:30).
Lecz Jezus im odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i ja działam
(J 5:17).
Kiedy osiągniesz świadomość Chrystusową, będziesz mógł dokonywać czynów, których dokonywał Jezus. Albo raczej, Bóg będzie mógł dokonywać tych samych czynów przez ciebie, jakich Bóg dokonywał przez Jezusa. Wtedy nie będziesz już śmiertelną, ludzką istotą. Będziesz tutaj na Ziemi duchową istotą, którą już jesteś w Niebie. Będziesz tu na dole wszystkim tym, czym jesteś w górze.
Wszystko dzieje się w cyklach. Podczas epoki Ryb zadaniem ludzkości było poznanie praw Boga, łącznie z prawem, które mówi, że wszechświat jest lustrem. Jednak w epoce Wodnika mamy wznieść swe zrozumienie praw Boga na wyższy poziom. Naszym zadaniem nie jest już pasywne spełnianie tych praw, lecz nauczenie się, jak możemy aktywnie wykorzystywać je do współtworzenia królestwa Bożego na Ziemi. To dlatego powiedzenie: „Czyńcie innym to, co chcielibyście, aby i wam czynili” nie
jest już definicją nowej epoki. Zamiast tego Jezus przekazał nam nowe oświadczenie, które jest Złotą Zasadą epoki Wodnika. Brzmi ono:
Bądź tu na dole wszystkim tym, czym jesteś w Górze.
Kiedy w pełni zrozumiesz i przyswoisz sobie tę nową Złotą Zasadę, wzniesiesz się ponad ludzkie cierpienie i ograniczenia. Kiedy krytyczna masa ludzi, najbardziej dojrzali duchowo ludzie, przyswoją sobie tę zasadę, Ziemia wzniesie się ponad ludzkie ograniczenia i cierpienie. Zobaczymy wtedy lepszą epokę, złotą epokę, złoty wiek.
Jeśli jesteś jedną z wielu dusz, które odczuwają głęboką wewnętrzną tęsknotę za ujrzeniem tej lepszej epoki, jeśli masz uczucie, że jesteś tutaj, aby pomóc współtworzyć tę lepszą epokę, to dobrze trafiłeś. Ta witryna zawiera nauki i narzędzia, które mogą pomóc ci uczynić Złotą Epokę rzeczywistością, zarówno w twoim życiu osobistym, jak i w życiu tej planety. Po prostu ośmiel się być tu na Ziemi istotą duchową, którą już jesteś
w Niebie.
powrót na górę drukuj
Copyright
© 2005 by Kim Michaels |